Nikozja murem podzielona. Jedna stolica niejednego Cypru

Uwielbiam wyspiarzy, ich mini lądy i dziwactwa związane z izolacją. Wsypa o imieniu Cypr pękła na pół. Starzeje się a mimo wieku ciągle ujawnia skrywane skarby naszych przodków. Raj dla archeologów, raj dla plażowiczów, raj dla lewostronnych kierowców. Stary Cypr i morze. Zaczynamy!
Nikozja, Lefkosia, Nikosia – stolica podzielona murem. Od prawie 40 lat przecięta na pół Zieloną Linią – granicą chronioną drutem kolczastym i wieżami obserwacyjnymi, która oddziela Republikę Cypryjską od nieuznawanej przez świat Tureckiej Republiki Cypru Północnego.
Zielona linia dopuszcza przejście na drugą stronę w dwóch punktach, idealnie żeby zrobić ośmiokilometrową pętlę. Spacerujemy z kraju do kraju, na terenie jednego miasta przecinając strefę należącą do nikogo. Dziwny to kawał lądu, który na mapie politycznej świata pozostaje wyszarzaną dziurą. Nawet pieczątki dostać nie można, zła wiadomość dla zbieraczy. Mój ośmiokilometrowy spacer zostawia niedosyt. Smutny to widok, stawianie sobie murów przed nosem, upchane worki w murach, druty kolczaste, zasieki, zasieki, zasieki.

Całe szczęście to nie zielona linia jest symbolem miasta. DNA miasta stanowi korona, granice dawnego miasta sprzed podziału, symbol muru weneckiego w kształcie koła z jedenastoma bastionami, odnogami. Jedenaście na pół? Tak, da się. Obecnie pięć znajduje się w części greckiej i pięć w części tureckiej. Pozostały jeden wylądował w strefie neutralnej. Całkiem zgodny to podział, prawda?
Niezwykle fotogeniczne okazały się drzwi, niezmordowane patrzą na zmiany wokół i z utęsknieniem wyczekują lepszych czasów. Niemi świadkowie zdarzeń.
Spacer jak to spacer. Kwitnie handel, roi się od turystów i bawiących się dzieci na ulicy. Warto też czmychnąć na bazar. W starych bazarach, przy ulicach Bandabuliya Ermou czy Arasta, handel ma się dobrze, a nagabywanie można usłyszeć w językach greckim, tureckim, armeńskim i rosyjskim. Rosyjski dominuje zwłaszcza w ostatnich latach. Szacuje się że rocznie Cypr odwiedza ok 100 000 Rosjan rocznie, podczas gdy na całej wyspie żyje ok 850 000 Cypryjczyków. Nic dziwnego, że oferty i menu są drukowane cyrylicą, a obsługa w sklepach płynnie gawari.

Ciekawostka: Zielona linia została wyznaczona w 1964 przez generała Petera Younga, dowódcę stacjonujących na Cyprze międzynarodowych sił pokojowych, wysłanych tam po wybuchu walk między obiema zamieszkującymi wyspę społecznościami. Nazwa wzięła się od koloru pisaka, którym generał wyrysował linię na mapie. Podobno nie zastanawiał się długo nad jej kształtem. Intuicyjnie pojechał mazakiem.

 

Zobacz także

  • Nice blog, thanks for the information .