Nie tylko Amsterdam, czyli z wizytą w Alkmaar i Haarlem

DSCF1248

Podwójny ser, podwójne aa? To musi być Alkmaar. Tutaj wszystko musi być do pary, dlatego dorzucam Haarlem, jako alternatywę do wizyty w Amsterdamie. Tych dwóch panów na zdjęciu przymierza się do degustacji. Jeśli usiądziecie w pierwszym rzędzie możecie do tej degustacji dołączyć. Jeśli ser smakuje dobija się targu i negocjuje cenę. Nie zdziwcie się jeśli nagle dwóch panów stanie na przeciw siebie i będzie się klaskać w dłonie. Będą tak klaskać dopóki nie ustalą satysfakcjonującej ceny.

Alkmaar cheese

Wyjazd w piątek w rano gwarantuje udział w największej tradycyjnej giełdzie serów na Rynku Głównym. I choć może się wydawać się, że wydarzenie jest tandetne, to w moim przekonaniu pokazuje kawał historii związanej z produkcją Goudy czy Edamu w tej części Europy. Jeśli cierpicie na serową zapaszystość nie martwcie się. Wystawa na świeżym powietrzu zapewni odpowiednią cyrkulacje powietrza, a wasze kubki węchowe pozostaną nietknięte.

Alkmaar

To zaledwie 40 km od Amsterdamu, bezpośredni pociąg dojeżdża w ciągu 30 minut. Ze stacji trzeba iść za tłumem lub wyglądać strzałek ustawionych co jakieś 500 m, które bezbłędnie kierują na Rynek Główny. Zaleca się nie jeść ani śniadania ani drugiego śniadania tym bardziej.

DSCF1328

Targ działa od kwietnia do września a dziennie pod młotek idzie kilkadziesiąt tysięcy kilogramów sera. Taki krążek, który widać na zdjęciu waży średnio 10-15 kilo. Więcej informacji o wydarzeniu można znaleźć na http://www.kaasmarkt.nl/ HASŁO wydarzenia brzmi: Say cheese say Alkmaar. Jakieś wymówki?

Alkmaar

Miasto jest znane z przytułków dla ubogich zwanych hofjes. Były to głównie ośrodki budowane ze środków prywatnych i przeznaczone dla osób starszych czy samotnych kobiet. Obecnie jest w Haarlem jest 19 hofjes, z których wiele udostępnianych jest do zwiedzania w dni powszednie. Aby się do nich dostać trzeba szukać bramy z dyskretnym napisem, dalej już tylko wejść na dziedziniec. W wielu hofjes zachowały się  oryginalne fundamenty. Część z nich nadal pełni funkcję pomocy społecznej. Słowo “Hofje” znaczy tyle co mały ogród, domy skupione są bowiem wokół dziedzińca z ogrodem.

Haarlem

Znajdziecie tu wszystko o cebulkach tulipanów, przemyśle włókienniczym czy wiekowych katedrach. Warto po prostu tu przyjechać i się wyluzować, spacerować, zasiąść na plaży pod kanałem. Część atrakcji, np. Teylers Museum, wliczone jest AMS Pass. Jeśli znudzą wam się sery warto wpaść na śledzia z trucka. Pełno ich zwłaszcza w okolicach rynku i w centrum.

 

Zobacz także