Pinnawala, sierociniec dla słoni na Sri Lance

Kupa słonia może być równie użyteczna jak jego uszy. Dlaczego?
Aby się tego dowiedzieć lądujemy na Sri Lance w sierocińcu dla słoni PinnawalaTo tu wychowują się maluchy, które po harcach kłusowników bezpowrotnie tracą rodziców. To tu uczą się życia na łańcuchu oraz picia ze smoczka. Co roku na Sri Lance zabija się około 200 słoni. W tym samym okresie ginie około 50 osób w wyniku ataku zwierząt. Pamiętajcie o tym jeśli lubicie biegać na wyjazdach, wieczorny jogging może się skończyć bliskim spotkaniem ze słoniem. Już widzę ten rekord Endomondo Congratulations!To był twój najszybszy bieg.
IMG_4752

USZY SŁONIA
Uszy, to dla słonia nie tylko wachlarz. Zbudowane z gęstej sieci naczyń krwionośnych pomagają przetrwać w upalnych warunkach. To przede wszystkim chłodnica, która wprawiona w ruch schładza krew nawet o 12°C. Krew wraca do obiegu, niesie ulgę, kolejna porcja czeka na wachlowanie. Aha! To dlatego słonie afrykańskie mają uszy większe niż azjatyckie. W klimacie tropikalnym potrzebują większej chłodnicy żeby przetrwać.
Uszy, to także strefa ozdobna słoni. Brzmi znajomo, prawda? Sami mamy obsesję na punkcie zdobienia uszu, wbijamy kolczyki, czasem kolczyk na kolczyk, ewentualnie rozciągamy dziurkę aby zmieści tam korek od wina. Plemiona afrykańskie nadal praktykują tradycję rozciągania uszu, a ozdoby sięgają im do pasa. Im większe płatki uszu tym wyższy status społeczny. Słoń dostaje naturalne ozdoby w postaci tatuażu. Dwóch takich samych nie znajdziesz.To po nim strażnicy prowadzą statystyki i śledzą na potrzeby naukowe. Tatuaż zdobi i uszy i pełni funkcję naszych linii papilarnych.
Oglądanie sierot to bolesny zabieg, spójrzcie w te oczy. Ciągle zastanawiam się dlaczego mieszkańcy sierocińca pozbawione są kieł. Jakieś pomysły?
IMG_4746-2

IMG_4725Aby nieco rozluźnić atmosferę przenieśmy obiekt zainteresowań na tyły słonia, znaczy zad. W nagłówku widzieliście szyld „poo paper sold here”. Ale zaraz. Czy w tym „poo” chodzi na pewno o TO puuu?
Otóż tak. Okolice sierocińca słyną z przetwarzania odchodów. Jak to możliwe? Zajrzyjmy do wnętrza układu pokarmowego słonia. Do środka wpadają liście bananowca, których części trawienne rozpuszczają się, a te nietrawienne włókna czyszczą jelita jak szczotka, niczym nasze otręby owsiane. To co się nie strawi ląduje w kupie i to nie koniec jej żywota. Ląduje dalej na taśmach produkcyjnych i daje materiał do produkcji papieru. Proces produkcji polega na wymoczeniu i odsączeniu włókien, a ostatecznie umieszczeniu ich na sicie formatu A1. Papier przygotowany w ten sposób musi sobie wyschnąć i dajemy go dalej do wykrojenia na mniejsze formaty. Kreatywność twórców nie zna granic. Tworzą pudełka zdobione laskami cynamonu, pamiętniki, zeszyty i pasmanterię. Trudno wyobrazić sobie bardziej ekologiczny souvenir. Komuś pocztówkę ze Sri Lanki?

Jeśli widok słoni was relaksuje to koniecznie odwiedźcie Park Narodowy Yala. Choć teren parku jest ogrodzony, zwierzęta żyją tam w środowisku zbliżonym do naturalnego. Wstęp tylko w towarzystwie przewodnika. Przekonacie się, że nie samym słoniem żyje Sri Lanka. Spotkacie koguty, woły, krokodyle, jelenie, lamparty. Ptaków to ja nie wiem ile tam jest, ale pewnie z miliony. Widziałam też stojącą kobrę przy drodze. Przewodnik nie chciał mi uwierzyć i zatrzymał jeepa żeby się przekonać. Zobaczył i uwierzył.
Jak widzicie słonie to fascynujące zwierzęta. Włos się jeży pod nosem kiedy słyszę jak szybko znika populacja słonia. Dołączając do akcji WWF możesz zaadoptować słoniątko wirtualnie. Coś małego dla dużego? Tak! Zróbmy to!
Jeśli podobał Ci się post i lubisz klikać lub komentować, nie krępuj się 🙂
Reasumując. Wszy pomagają słoniom przetrwać, kupa przydaje się g[ł]ównie człowiekowi.
IMG_4663
IMG_4617
IMG_4505
IMG_4487

  • Piękne zdjęcia i zazdroszczę przebywanie ze słoniami. Taka podróż 😀

  • Sri Lanka do tej pory kojarzyła mi się z moją ulubioną herbatą, ale teraz już będę mieć w pamięci też ten wpis. Skarbnica wiedzy, w ciekawej formie, prawie o wszystkim tutaj usłyszałam pierwszy raz 😮

  • Hm, ja chyba jednak za tę pocztówkę podziękuję 😉

    • Marta Padysz

      to bardzo kontrowersyjna pamiątka, czasem lepiej nie wiedzieć z czego zrobiona jest pamiątka z podróży 🙂