Jaskinia świetlików

Istnieje taka jaskinia na świecie, do której nie trzeba zabierać latarki. Brzmi dość tajemniczo jak na początek wpisu, ale już śpieszę z wyjaśnieniami.

Gdzie ją znajdziecie?
Na północnej wyspie Nowej Zelandii i zlokalizowana jest w południowej części regionu Waikato.
Oświetlenie powstaje za sprawą małych mieszkańców o nazwie Arachnocampa, czyli robakopająkow. Te małe muchówki świecą w stadium larwalnym, a ponieważ gatunek ten spędza większość życia w tym właśnie stadium, jaskinia jest stale oświetlona. Larwy rozwieszają pod okapem jaskini rodzaj sieci, w które łapią ofiary, zupełnie jak pająki. Najsilniejsze światło emitują te larwy, które są akurat głodne. Bioluminiscencja pomaga im wabić ofiary: muchy, ćmy czy komary. Jak widać, w tej jaskini jest wyjątkowo duuuuużo głodnych muchówek.
Można do nich dotrzeć łodzią lub zjechać na dętce. Oczywiście ta druga pozostawia niesamowite doznania a w tajemnicy zdradzę, że dodatkowo pozwala się cieszyć spotkaniem z muchówkami w cztery oczy. Niestety nie są smaczne.