Świątynia lisa w samym sercu Kioto, Fushimi Inari

Z czym kojarzy Wam się z Japonia?
Mnie osobiście z tori, czyli bramą w kształcie liczby π {pi}.
Mogą różnić się wielkością i kolorami ale ich funkcja jest niezmienna. Zadaniem głównym jest oddzielenie miejsca sacrum, od przestrzeni profanum.
Aby nasycić się ich mocą należy udać się do Kioto, dawnej stolicy cesarskiej. W okolicy świątyni lisa znajduje się czterokilometrowy tunel zbudowany właśnie z tori.
Pomimo belek w kolorze czerwonym można poczuć się jak w lesie, wyciszyć i medytować. Wokół śpiewają ptaki, a legendy głoszą, że przy odpowiednim skupieniu można wypatrzeć lisa strzegącego wejścia na ziemię świętą.
Najciekawszy moment spaceru to ten gdzie rozwidlają się drogi i mając przed sobą dwa tunele prowadzące w różnych kierunkach sami decydujemy o swoim przeznaczeniu.
Uwielbiam ten rodzaj symboliki, zwłaszcza, że po dotarciu pod świątynie możemy zostawić intencje i zapisać ją na desce w kształcie głowy lisa. Zdobić ona będzie ścianę modlitewną przez kolejny rok. Możemy domalować jej oczy, uszy i wyrazić w ten sposób stan naszego nastroju.
A Wy, czym wypełnilibyście głowę lisa?

 

Zobacz także