S i n g i r i a – czyli lwia skała

Jak na lwią skałę przystało – jest ogromna.
To pozostałość po dawno wygasłym i zapadniętym wulkanie i z tego powodu stale ulega przeobrażeniom. Położona na względnie płaskiej wyżynie jest widoczna z odległości wielu kilometrów. Nie powiem, robi wrażenie. Historycznie stanowiła zamek obronny wraz z pałacem i systemem fortyfikacji.
Zachowały się jeszcze fundamenty pałacu i umocnień, a na ścianach skalnych dobrze zachowane malowidła przedstawiające – jak się można domyślać – damy dworu lub nałożnice królewskie. Zrekonstruowano początkową partię schodów, które wychodzą spomiędzy dwóch kamiennych lwich łap. Dla wygody turystów zbudowano też wygodne schody na stalowej konstrukcji. Jeśli jeszcze zastanawiacie się dlaczego nazywa się lwią, to przyjrzyjcie się jeszcze raz schodom prowadzącym na zamek. U jego wrót wyrzeźbione w skale łapy lwa, a pion schodów ma stanowić lwie gardło. Takie wejście musiało wzbudzać respekt i tylko odważni mogli przekroczyć próg lwiego gardła.

Zobacz także